Związek Nauczycielstwa Polskiego nie zgadza się na zapowiadaną przez Prawo i Sprawiedliwość reformę systemu edukacji. – Gimnazja trzeba doskonalić, nie likwidować – podkreślają związkowcy.

wikimedia commons
wikimedia commons

ZNP prowadzi kampanię przeciwko zapowiadanym zmianom, które, zdaniem związku, przyniosą więcej szkód niż pożytku. Zbiórka podpisów w tej sprawie rozpoczęła się w listopadzie zeszłego roku, jak dotąd w całej Polsce udało się ich zebrać prawie 250 tys. Jak podkreślają nauczyciele, likwidacja gimnazjów przyniesie duże koszty, odbędzie się też – jak każda reforma – kosztem uczęszczających obecnie do szkoły uczniów, którzy padną ofiarami organizacyjnego chaosu. Jak podkreśla Związek, jedną z konsekwencji będzie też fala zwolnień zarówno nauczycieli, jak i pracowników administracyjnych czy personelu sprzątającego.

Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało odwrócenie reformy edukacyjnej z 1999 roku i przywrócenie starego systemu 8+4, zamiast wprowadzonego wówczas 6+3+3. Zdaniem wielu komentatorów, popierających pomysł PiS, wyrywanie dzieci ze szkoły podstawowej w najtrudniejszym wieku, kiedy wpływ rówieśników jest szczególnie istotny, doprowadziło do zachwiania się autorytetu nauczyciela, a co za tym idzie, do wzrostu przemocy w szkole i spadku jakości nauczania. Tych danych nie potwierdzają jednak badania Instytutu Badań Edukacyjnych, cytowane również przez ZNP. Najwyższy poziom przemocy fizycznej wśród uczniów panuje w klasach 4-6, zaś gimnazja najlepiej ze wszystkich polskich szkół wypadają w europejskich testach PISA.

Zdaniem Związku Nauczycielstwa Polskiego, problemy wychowawcze, pojawiające się w gimnazjum, rozwiązywać należy poprzez zwiększenie liczby zatrudnianych pedagogów szkolnych i zmniejszanie klas, co – jak dowodzą liczne badania – ma ogromny wpływ na jakość edukacji.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Gimnazja to był chybiony pomysł a nauczyciele w tej walce nie mają na uwadze niczyjego dobra poza swoim własnym – problemy wychowawcze w gimnazjach pojawiły się wraz z gimnazjami które zamiast kształcić uczą rozwiązywania testów. Te 250 tyś. podpisów to zapewne w większości sami nauczyciele martwiący się o etaty.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Co słychać u „obrońców normalności”. Prawicowy kibol zgwałcił wibratorem mężczyznę

Bartosz N., członek chuligańskiej grupy „Young Freaks”, skupiającej pseudokibi…