Hiszpański rząd ogłosił wprowadzenie nowych regulacji, dzięki którym dostawcy jedzenia będą uznawani za pracowników platform cyfrowych, których zlecenia realizują, a nie za osoby samozatrudnione. Nowe prawo pozwoli też na kontrolę wykorzystywanych przez aplikacje algorytmów.

Władze Hiszpanii poinformowały, że zamierzają w najbliższym czasie wprowadzić nowe przepisy, mające polepszyć pozycję pracowników platform pośredniczących w dowozie jedzenia. Przedstawiony projekt ustawy zawiera także nowatorskie regulacje, które zobowiążą firmy obsługujące owe platformy, takie jak np. Glovo, Uber Eats i Deliveroo, do przekazywania pełnomocnikom prawnym swoich pracowników informacji o tym, jak działają ich algorytmy i systemy sztucznej inteligencji, które odpowiadają m. in.: za przydzielanie pracownikom zadań i ocenianie ich wydajności.

Przedstawiając projekt hiszpańska minister pracy Yolanda Díaz z Komunistycznej Partii Hiszpanii nazwała ​​nową ustawę „pionierską” i podkreśliła, że stanowi oni część zakrojonych na szeroką skalę planów „modernizacji rynku pracy” w Hiszpanii, która ma zapewnić aktualizację przepisów w taki sposób, aby ochrona praw pracowniczych nadążała za rozwojem technologicznym. Konieczność ujawniania sposobu działania systemów cyfrowych określiła natomiast mianem „epickiej”, mówiąc, że pozwoli ona „zneutralizować kary algorytmiczne”.

Projekt nowego prawa został opracowany po tym, jak we wrześniu ubiegłego roku hiszpański Sąd Najwyższy w sprawie byłego kuriera Glovo orzekł, iż osoby dostarczające żywność należy traktować jako pracowników, a nie samozatrudnionych. Zaproponowane regulacje zostały przygotowane we współpracy ze związkami zawodowymi i przedstawicielami krajowego biznesu, jednak, jak można było się spodziewać, korporacje obsługujące platformy zdążyły już ogłosić, że zamierzają z nimi walczyć.

Wspólny front oporu przeciwko godnym warunkom zatrudniania pracowników zjednoczył w wyciu i miotaniu gróźb gigantów branży. Stowarzyszenie Platform Usługowych oświadczyło, że wymóg ujawniania funkcjonowania algorytmów to „regulacja, która niewątpliwie bardzo negatywnie wpłynie na rozwój gospodarki cyfrowej w Hiszpanii” i która jest „zamachem na najbardziej podstawowe zasady swobody prowadzenia działalności gospodarczej i praw własności intelektualnej”. Uber wydał oświadczenie, w którym ostro potępił planowane zmiany i oznajmił, że hiszpańscy kurierzy ,,sami nie chcą być klasyfikowani jako pracownicy” i ,,chcą pozostać niezależni”. Deliveroo wezwało natomiast hiszpański rząd do ,,ponownego przemyślenia sprawy”, ostrzegając w komunikacie, że nowe prawo „spowoduje zmniejszenie się liczby miejsc pracy dla dostawców, zaszkodzi sektorowi restauracyjnemu i ograniczy obszary, w których platformy będą prowadzić swoją działalność”.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Trwa protest operatorów żurawi. 100 budów w Warszawie stanęło

W Warszawie trwa protest operatorów dźwigów. Związkowcy zostali zaproszeni do rozmów, a fi…