Prawie 800 mln ludzi na świecie cierpi z powodu chronicznego niedożywienia. Każdego roku 1,3 mld ton żywności jest marnowana. Według ONZ wystarczy ograniczyć marnowanie żywności o jedną czwartą, by jedzenia starczyło dla wszystkich.

flickr.com/photos/nsalt
flickr.com/photos/nsalt

Jak wynika z zestawienia przygotowanego przez Organizację Narodów Zjednoczonych marnujemy 45 proc. wszystkich owoców i warzyw, 35 proc. ryb i owoców morza, 30 proc. zbóż, 20 proc. produktów mlecznych i 20 proc. mięsa. Łącznie to 1,3 mld ton każdego roku.

Szacuje się, że do roku 2050 produkcja żywności będzie musiała wzrosły o 60 proc. w stosunku do poziomu z 2005 roku, aby wyżywić rosnącą populację świata.

W różnych krajach wygląda to jednak różnie. W krajach rozwiniętych konsumenci wyrzucają od 30 proc. do 40 proc. całej zakupionej żywności, podczas gdy w krajach biedniejszych tylko od 5 proc. do 16 proc.

Na braku odpowiedzialnego gospodarowania żywnością tracą nie tylko ludzie. Marnowanie żywności ma bardzo negatywny wpływ na środowisko naturalne. Całkowita suma emisji gazów cieplarnianych wywołanych bezpośrednio lub pośrednio czyli tzw. ślad węglowy wyprodukowanego i niezjedzonego pożywienia szacowane jest na 3,3 gigaton CO2. Oznacza to, że gdyby odpady żywnościowe były krajem, byłyby trzecim największym emiterem gazów cieplarnianych po Stanach Zjednoczonych i Chinach.

Najwięcej żywności marnowane jest w USA, Kandzie, Nowej Zelandii i Australii. Konsumenci tam wyrzucają 39 proc. całej zakupionej żywności. Zaraz za nimi znalazła się Europa, gdzie około 31 proc. wszystkich zakupionych przez konsumentów żywności wyrzuca.

Jak wynika z badania Millward Brown dla Federacji Polskich Banków Żywności 39 proc. Polek i Polaków przyznaje się do marnowania żywności. 30 proc. z nich jako główny powód wskazuje przegapienie terminów przydatności do spożycia, a w dalszej kolejności: za duże porcje, nabycie złego produktu, niewłaściwe przechowywanie oraz nieprzemyślane zakupy.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. chwila. moment. a ziemia nie jest przypadkiem przeludniona? ponad 7 miliardów ludzi na planecie, która jest w stanie pomieścić bez katastrofy ekologicznej maksimum 3, 5miliarda ludzi – to nic?

  2. @lubat

    Zgadza się. Europa eksportowała do Afryki nadwyżki żywności i co? Ludzie dostali darmową żywność, przestali kupować u lokalnych producentów, ci zamknęli firmy i jak przestano rozdawac żywność, bo się skończyła, to nagle zostali bez żywności darmowej i nie mogą kupić bo firmy zamknięto.

    Ludzie głodują nie dlatego, że nie mają dostępu do żywności, ale dlatego że nie mają jej za co kupić.

  3. Dobre serduszko niestety nie chroni przed głupawymi, albo całkiem głupimi pomysłami. Fakt, że niepotrzebnie wyprodukowana żywność powoduje niepotrzebne zużycie surowców, energii, ludzkiej pracy. Ale nie tylko przy żywności się to dzieje. To dotyczy wszelkiej produkcji. Nawet w obróbce złota czy diamentów straty „na rozkurz” są nieuniknione. A im produkt tańszy, tym mniejszą wagę przykładamy wszyscy do jego szczególnej ochrony.
    A już zupełnie odlotowy jest pomysł, że jeśli Europejczycy czy Amerykanie zaczną bardziej szanować żywność, to będzie mniej głodu np. w Erytrei czy Sudanie. Przyczyna głodu m.in. w tych krajach jest nie w tym, że my marnujemy jedzenie. Przyczyny są zupełnie inne. A wysyłanie przez Gutmenschów „zaoszczędzonej” żywności do głodującej Afryki tylko pogłębia ten głód, bo niszczy miejscowe rolnictwo.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ukraina: kolejarze solidarni z górnikami, oligarchowie zdecydowani zdławić protesty

Podziemny protest w kopalniach żelaza w Krzywym Rogu (południowo-wschodnia Ukraina) kontyn…