Share Button

Nowego rodzaju umowy pozwolą na objęcie pracowników sezonowych ubezpieczeniem chorobowym, wypadkowym i macierzyńskim.

www.flickr.com/photos/stalkerpl/

Rząd dostrzegł, że zatrudnianie pracowników sezonowych w rolnictwie jest istotnym zjawiskiem na rynku pracy i do tej pory nie było regulowane przez oddzielne przepisy. Teraz ma się to zmienić. Do tej pory zatrudniano pracowników do prac pomocniczych w rolnictwie na zasadzie nieoskładkowanych umów o dzieło. Nowe umowy będą zawierane na okres 120 dni w ciągu roku. Pracownik będzie objęty ubezpieczeniem, opłacanym przez pracodawcę.

Jak się ocenia, umowy obejmą około 500 tysięcy pracowników, w tym, jak się ocenia znakomita większość stanowić będą cudzoziemcy, najczęściej Ukraińcy.

Projekt nowych umów o pracę został przygotowany w Ministerstwie Rolnictwa, gdzie zdają sobie sprawę, jak ważne są dodatkowe ręce do pracy podczas spiętrzenia prac rolniczych i pewnie wiedzą doskonale, że zdecydowana większość zatrudnianych to napływowi robotnicy z Ukrainy. Projekt przewiduje, że pod pojęciem pomocy przy zbiorach rozumieć należy nie tylko samo zbieranie owoców lub warzyw ale także ich obróbkę i mycie, jak również pakowanie w opakowaniach dostosowanych do odbiorcy, układanie na palety i w zależności od potrzeby foliowanie. Mowa też o przygotowaniu pomieszczeń do przechowywania owoców i warzyw obejmuje mycie i odkażanie ścian i podłóg.

W praktyce oznacza to, że zakres prac objętych tymi umowami jest na tyle szeroki, że rolnicy będą mogli wyznaczać nader szeroki zakres prac do wykonania pod pozorem, że jest to przygotowanie do „pomocy przy zbiorach”. Do proponowanych przez rząd umów nie będą miały zastosowania przepisy o wynagrodzeniu minimalnym, co otwiera drogę do niesłychanego wyzysku pracowników sezonowych.

„Umowa o pomocy przy zbiorach nie stanowi umowy wykonywanej w ramach stosunku pracy, ani umowy lub umowy o świadczenie usług” – tłumaczy Ministerstwo Rolnictwa.

To niesłychany skandal, kompromitujący jakoby prosocjalny rząd PiS.

Share Button

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*