Związkowcy protestują, ponieważ ceny biletów kolejowych rosną trzy razy szybciej niż płace w ciągu pięciu lat. „Action for Rail” wzywa do renacjonalizacji, tłumacząc, że ceny biletów okresowych wzrosły o 25 proc. od 2010. Średnie wynagrodzenie w tym czasie wzrosło o 9 proc.

flickr.com/photos/pedrosimoes7
flickr.com/photos/pedrosimoes7

Działacze związkowi rozdają na stacji Waterloo karty pocztowe informujące o kosztach prywatyzacji kolei, wzrostach cen oraz opłat regulowanych. Domagają się powrotu kolei do własności publicznej.

Protest „Action for Rail” wsparł Kongres Związków Zawodowych (TUC) – federacja związków z Anglii i Walii, reprezentująca większość związków zawodowych na Wyspach. Kongres zrzesza pięćdziesiąt cztery związki zawodowe stowarzyszone (w sumie około 6,2 mln członków, z których około połowę reprezentuje Unite lub UNISON).

– Ceny gwałtownie wzrosły w ciągu ostatnich pięciu lat, uderzając po kieszeni wiele osób dojeżdżających do pracy. Jeśli ministrowie naprawdę chcą pomóc pasażerom muszą przywrócić usługi kolejowe sektorowi publicznemu. To jest sprawiedliwą, bardziej zrównoważoną opcją i znacznie zwiększy oszczędności – tłumaczył sekretarz generalny TUC Frances O’Grady.

Jeremy Corbyn, faworyt w wyścigu o przywództwo w Partii Pracy zobowiązał się nie tylko do renacjonalizacji kolei, ale także na doprowadzenia przedsiębiorstwa energetycznego z powrotem do własności publicznej.

Według sondażu przeprowadzonego przez YouGov w maja 2014 zaproponował 60 proc. społeczeństwa opowiedziało się za nacjonalizacją kolei. 20 proc. było przeciw.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Trump oddaje Izraelowi resztę Palestyny, choć nie jest jej właścicielem

Amerykański prezydent ze skrajnie prawicowym premierem Izraela u boku ogłosił wczoraj w Wa…